Jak rozpoznać ubrania wysokiej jakości? Praktyczny poradnik zakupowy
Poradniki·7 min czytania

Jak rozpoznać ubrania wysokiej jakości? Praktyczny poradnik zakupowy

Kinga StępieńKinga Stępień · Właścicielka Lenanto

W sklepie stacjonarnym z ceną czekam do końca. Najpierw zdejmuję ubranie z wieszaka, odwracam na lewą stronę i patrzę na ścieg, krawędzie, nitki. Potem lekko pociągam guzik i podnoszę materiał pod światło. Dwadzieścia sekund — i wiem o tej rzeczy więcej, niż zdążyłabym przeczytać na metce. Szwy oglądam zawodowo, ale wiedzy tajemnej tu nie ma; nauczysz się tego przy najbliższych zakupach.

Najpierw lewa strona

Prawa strona ubrania jest od podobania się, dopiero lewa pokazuje, jak je uszyto. Szukaj równego, gęstego ściegu bez przerw i luźnych nitek. Krawędzie mają być obrzucone albo schowane w szwie — strzępiące się brzegi to oszczędność kilku sekund pracy maszyny na każdej sztuce. Przy tkaninach we wzory zerknij jeszcze na szwy boczne: paski i kratka powinny się na nich schodzić. Dopasowanie wzoru wymaga więcej tkaniny przy krojeniu, więc robi się je tylko wtedy, gdy komuś zależy.

Guziki i zamki

Guzik to najtańszy element ubrania, dlatego najszybciej widać na nim, jak liczono koszty. Porządnie przyszyty ma tak zwaną „nóżkę" — kilka owinięć nici między guzikiem a tkaniną — dzięki której zapina się swobodnie i nie urwie przy pierwszym szarpnięciu. Pociągnij lekko: nie powinien drgnąć. Zapasowy guzik doszyty od środka to znak, że producent zakłada dłuższe życie tej rzeczy. Zamek przesuń kilka razy w obie strony — ma chodzić płynnie i nie falować wzdłuż wszycia.

Co czytam na metce

Skład sprawdzam zawsze, ale bez dogmatów. Szyjemy z wiskozy, modalu, muślinu bawełnianego, bawełny i dzianiny bambusowej, mam więc swoje sympatie. Wiskozę lubię za miękkość i opad — stąd u nas cała półka sukienek z wiskozy. Modal jest gęstszy i wolniej się gniecie — w kremowej Rosie dobrze widać, jak taka dzianina trzyma kształt. Muślin ma z natury pomarszczoną fakturę, więc jego akurat nie oceniaj po gładkości. Domieszka elastanu w dzianinie pomaga wracać do formy; gorzej ze stuprocentowym poliestrem noszonym prosto na skórze — słabo odprowadza wilgoć i szybko się mechaci. Szerzej rozkładam to w przewodniku po materiałach na sukienki.

Jak my o to dbamy?

U nas tkanina jest oglądana jeszcze przed krojeniem, szwy sprawdzamy w trakcie szycia, a każda gotowa sztuka przechodzi ostatnie oględziny przed wysyłką. Szyjemy blisko, więc błąd widać od razu, przy pierwszych sztukach z partii.

Trzy testy — w domu albo w przymierzalni

  • Test prześwitu. Naciągnij pojedynczą warstwę materiału i podnieś pod światło. Rzadka siateczka oznacza luźny splot i mało przędzy — taka tkanina szybciej się przetrze i rozciągnie, bo nitki mają za dużo luzu, żeby trzymać formę.
  • Test zgniecenia. Ściśnij materiał w dłoni, przytrzymaj chwilę, puść. Sprężyste włókno samo się prostuje; jeśli z twojej pięści wychodzi trwale załamany, po godzinie siedzenia będzie wyglądał na znoszony.
  • Test mechacenia. Potrzyj materiał energicznie między palcami i obejrzyj to miejsce. Kulki to krótkie włókna, które wysunęły się z przędzy — jeśli zbijają się po kilku sekundach tarcia, pomyśl, co przez sezon zrobi z nimi pasek torebki.
  • Cenę zostaw na koniec

    Wysoka cena nie gwarantuje porządnych szwów, a niska nie zawsze oznacza tandetę — dlatego na metkę z ceną patrzę ostatnią. Dwadzieścia sekund oglądania to najtańsza ochrona przed zakupem, który rozejdzie się w szwach po jednym sezonie.

    #jakość ubrań#materiały#poradnik zakupowy#tkaniny#wykończenia
    Kinga Stępień

    Kinga Stępień · Właścicielka Lenanto

    Właścicielka Lenanto. Wybiera modele i tkaniny, które trafiają do kolekcji, i pisze poradniki o tym, jak nosić je na co dzień.

    InstagramFacebook